Wywiad z Misticoo zawodnikiem Erydan Esport

| 14 maja 2020

Jak zaczęła się Twoja przygoda z CS’em? Zaczynałeś jak większość od 1.5/6 czy jednak dopiero później od wyjścia CS:GO?

Kiedy miałem 8 lat, chłopak mojej cioci zainstalował mi Counter-Strike 1.6. Często umawialiśmy się i graliśmy LAN 2v2 z moim tatą i bratem, później krótką chwilę grałem w CS:Source i w roku 2015 pierwszy raz odpaliłem CS:GO.

Jaką rolę pełnisz w zespole? Czy od zawsze podobała Ci się ta pozycje? Myślałeś nad jej zmianie?

W moim świetnym zespole pełnię rolę Snajpera i prowadzącego. Pozycja snajpera od zawsze była moją ulubioną. Upodobała mi się już po paru godzinach gry w CS 1.6 i od tamtej pory z AWP czuję się najlepiej. Pozycję prowadzącego tak naprawdę nie wiem nawet kiedy przejąłem, ale dobrze mi w takiej kombinacji ról. Lubię grać agresywnie i kłaść grę na siebie dlatego myślę, że nie zmienię roli tak prędko, lecz bywały takie momenty kiedy rolę IGL’a chciałem oddać komuś innemu.

Którą drużynę /organizacje wspominasz najlepiej, a która najmniej i dlaczego?

Zdecydowanie najlepiej wspominam Erydan Esports. Spędziłem tu dużo czasu, nie miałem żadnych problemów z zarządem i jestem kapitanem świetnej drużyny. W całej organizacji panuje świetna atmosfera, mamy dobry kontakt z zarządem i przede wszystkim ogromne wsparcie. Ciężko stwierdzić, którą organizację wspominam najmniej (są dwie), ponieważ na tym poziomie w wielu drużynach i organizacjach brakuje profesjonalnego podejścia, dlatego nie mam żalu i problemu do innych drużyn i nie wymienię ich dla dobra obu stron. Mogę jedynie dodać, że chodzi zmiany w składzie, w jednej drużynie zostałem poinformowany o odsunięciu od składu przez kolegę z drużyny i nawet nikt nie podziękował mi za spędzony czas, następnie po czasie znów dostałem propozycję ponownej gry, oczywiście odmówiłem. W następnej drużynie spotkało mnie to samo.

Jakie są Twoje cele na ten rok? Masz jakiś jeden konkretny, do którego dążysz?

Moim, a właściwie naszym celem jest dostać się do top20 rankingu Cybersport. Mój jeden konkretny cel, do którego od zawsze dążę to wejście na profesjonalną scenę CS’a.

Opowiedz nam trochę o genezie Twojego nicku. Skąd ten pomysł? Długo nad nim myślałeś?

Hmm, geneza mojego nicku haha. W zasadzie to chciałem mieć nazwę mistyczny, ale głupio to wyglądało i brzmiało dlatego, sobie trochę poprzekręcałem i powstał mistic. Gdy zajęli mi tę nazwę na Twitch to po prostu wpisałem misticoo, jakby na wzór każdemu znanego polskiego streamera IzakOOO. Dodam ciekawostkę, że przed moim ostatecznym nickiem, mój kolega z drużyny Szymon zainspirował się moim poprzednim pseudonimem, jakim był s0metimess i tak powstał Szymon „always” Skolik.

Jakie jest Twoje największe osiągnięcie? Możesz też oczywiście wymienić swoje wszystkie zdobyte trofea, jednak jeśli miałbyś wybrać jedno, które by to było?

Szczerze mówiąc, to nie osiągnąłem zbyt wiele. Nie wygrałem żadnego LAN’a, byłem jedynie w stanie się na nie dostać. Nie mam pamięci do turniejów, które rozgrywam/wygrywam i jakoś szczególnej uwagi do nich nie przywiązuję. Jedyny przypadek, który jestem w stanie określić jako osiągnięcie to dyskwalifikacja z turnieju QuickHands za bycie zbyt mocnym na drużynę Infernal eSports (ex-top20 Polski), którą pokonaliśmy 2:0 i zostałem osądzony o cheaty haha. Na razie nie ma się czym chwalić. Uważam, że moim największym osiągnięciem było zbudowanie aktualnej drużyny, dzięki niej na pewno zdobędę wiele trofeów.

Ile czasu zajęło Ci dobranie odpowiedniego sensitivity oraz rozdzielczości? Wiemy, że jest to udręka graczy, którzy nie potrafią dobrać odpowiednich wartości.

Uważam, że, coś takiego jak odpowiednia rozdziałka i czułość myszy nie istnieje. To wszystko kwestia przyzwyczajenia. Błędem wielu graczy jest to, że zmieniają ustawienia jak skarpetki. Trzeba wybrać jedną rozdzielczość, w której czuje się komfortowo, dopasować to tego sensitivity i pograć na tym trochę czasu. Czasem to kwestia 4 godzin a czasem 12. Wiadomo czasem trzeba coś zmienić, ale czasem nie znaczy co chwila. Od 3 lat gram na rozdzielczości 1280 × 1024 i 1024 × 768, dpi w myszce wynosi 600, sensitivity 1 i zoom sensitivity 1.1 w grze. Jest to dość dziwna czułość myszy jak na snajpera, ale przywykłem do niej.

Czy miałeś wątpliwości co do Twojej kariery gracza CS:GO? Miałeś myśli, w których wmawiales sobie, że to nie wyjdzie?

Oczywiście, bywało tak wiele razy i jest tak do teraz. Mogę grać tylko w dni wolne ze względu na szkołę. W tygodniu siedzę na mieszkaniu, gdzie nie posiadam komputera i wracając w piątek do domu przez weekend mogę, dopiero spędzić czas na serwerze z drużyną. Wydaje mi się, że jest to za mało czasu, aby coś osiągnąć, lecz jest to też pewnego rodzaju motywacja, ponieważ wiedząc, że mam ograniczoną ilość czasu nie tracę go na nie potrzebne rzeczy i skupiam się w 100% na progresji.

Jaka jest Twoja dzienna rutyna treningowa? Co robisz, aby poprawić swojego aima?

Żeby osiągnąć aktualny poziom indywidualny trenowałem przez pół roku poświęcając każdy możliwy dzień na trening, któremu poświęcałem 3-4 godziny, strzelając głównie do botów. Uważam, że aim to nie wszystko, trzeba wiedzieć gdzie może znajdować się przeciwnik dlatego oprócz strzelania do botów na czas i ćwiczenia pamięci mięśniowej praktykowałem również prefire na specjalnych mapach. Dzięki temu ułożyłem sobie schemat kolejności, w jakiej sprawdzam pozycje. To jest podstawowa umiejętność, którą powinien posiadać entry fragger. Obecnie na trening indywidualny poświęcam godzinę w wolnym czasie. Wolę skupić się głównie na granatach, ponieważ snajper jest drugim supportem drużyny, jako że jestem prowadzącym jest to podstawa dla mnie.

Co dla ciebie jest najważniejsze w drużynie? Takie 3 najbardziej wartościowe rzeczy i dlaczego?

Dla mnie najważniejsza w drużynie jest atmosfera, odpowiada za nią dojrzałość emocjonalna. Nie stworzysz dobrej atmosfery, jeżeli nie potrafisz przyjąć krytyki i przyznać się do błędu. Trzy najważniejsze rzeczy: Po pierwsze przede wszystkim wspólny cel i dążenie do jego realizacji. Drużyna musi się dogadywać. Po drugie chęć nabycia umiejętności i umiejętność przyjmowania krytyki oraz przyznawania się do błędu. Po trzecie determinacja i poświęcenie.

Czy często oglądasz demka „prosów” lub swoje w celu poprawienia własnej gry?

Oglądam bardzo dużo meczów na profesjonalnej scenie cs:go. Wszystko ze względu na to, że chcę wiedzieć jak funkcjonuje drużyna, żeby wprowadzić to do swojej. Skupiam się na pracy snajperów, ale również kontroluję poczynania reszty drużyny na mapie.

Jakie rady mógłbyś dać graczom, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę w tej grze?

Skupić się na grze indywidualnej, nie grać drużynowo, bo na początku nikt tego nie potrafi. Analizować swoje błędy i oglądać profesjonalnych graczy. Kiedy popełnianie błędów osiągnie minimum można próbować gry drużynowej. Warto też spróbować każdej roli.

Czy Twoim zdaniem Valorant przegoni CS:GO? Jak wiemy, aktualnie ta gra robi furorę.

Moim zdaniem Valorant nie przegoni produkcji Valve. Wiele tytułów już tego próbowało m.in. Fortnite, ale prawda jest taka, że CS:GO to najtrudniejsza mechanicznie gra, która wymaga poświęcenia bardzo dużej ilości czasu na nabycie wszystkich umiejętności. CS swoją markę zbudował przez wiele lat poczynając od Half-Life. Narazie też cieżko stwierdzić, jak to będzie, ponieważ Valorant potrzebuje jeszcze wielu poprawek. Ale mimo wszystko trudniejszy już nie będzie.

Kto jest Twoim idolem do naśladowania? Snax, pasha, a może ktoś zza granicy?

Moim idolem do naśladowania jest PashaBiceps ze względu nie tylko na jego osiągnięcia. Pasha jest dla mnie wszystkim dlatego, że mimo tego wszystkiego, co osiągnął nie zachowuje się jak „gwiazdeczka”, jest pokorny, zabawny i przyjacielski. Przez te lata zbudował sobie bardzo dobrą markę i, mimo że przestał grać profesjonalnie to nadal posiada wielu fanów. Jest to dowód, że Jarek to jest gość. Jest dla mnie również wzorem do naśladowania poza grą. Posiada rodzinę, jest kochającym mężem i ojcem. Pamiętam jak kiedyś na streamie mówił, że chciał odpuścić granie w csa, żeby móc poświęcić więcej czasu rodzinie. Bardzo go szanuję i zawsze będzie moim idolem.

Ile średnio czasu spędzacie na serwerze treningowym opracowując nowe zagrania, które później stosujecie w oficjalnych meczach?

Będąc szczerym, to może raz na dwa tygodnie wchodzimy na serwer i opracowujemy zagrania i poprawiamy błędy. Nasze mecze treningowe to pierwsze mecze w oficjalnych turniejach. Przed trudniejszymi spotkaniami wchodzimy na 5 minut na serwer, skupiamy się i omawiam wtedy co gramy i ustalamy kontry. Przypominam czego nie robić, żeby nie popełnić błędów i to wszystko. Większość w naszej drużynie nie ma czasu na grę w tygodniu dlatego w dni robocze/szkolne nie gramy i trenujemy piątek-niedziela. Do żadnego meczu nie przygotowywaliśmy się głównie pod przeciwnika. Po prostu wygrywamy indywidualnie a mi wychodzi prowadzenie mixu dlatego mamy jedynie kilka taktyk na mapę.